Menu

O mnie

Dzień dobry

Nazywam się Marta Andrzejczyk śpiewam piosenki, gram monodramy, jestem aktorką Białego Teatru. Z zawodu jestem animatorką społeczno-kulturalną i menedżerką kultury.
Występowałam na wielu polskich i kilku zagranicznych scenach, przed mniej lub bardziej wymagająca publicznością. Moje recitale sprawdzają się zarówno w kameralnej atmosferze zacisznych kawiarni, gdzie mam bliski kontakt ze słuchaczem, jak również w dużych salach koncertowych. Mam szczęście, bo „piszą dla mnie najlepsi poeci: Rilke, Brel, Miłosz, Leśmian, Poświatowska, Brodski i inni”. Pracuję ze świetnymi kompozytorami i muzykami: Marią Burniewicz, Piotrem Banaszkiem, Robertem Bielakiem, Pawłem Stankiewiczem, Marcinem Stanczewskim, Radkiem Dąbrowskim, Zbyszkiem Chrzanowskim i in. Monodramy grałam na wielu deskach polskich teatrów, ale także na skwerkach miast podczas festiwali teatrów plenerowych. Przez 13 lat, jako animatorka społeczno-kulturalna i specjalistka ds. organizacji imprez organizowałam międzynarodowe festiwale, koncerty, konkursy, spotkania autorskie, warsztaty dla dzieci, prowadziłam grupy teatralne, jednakże największy sentyment mam do moich aktorek z grupy teatralnej Akademii Trzeciego Wieku, Teatru w Chochole i do „Czekolady w lesie” I Mazurskiego Festiwalu Czekolady, który zorganizowałam wraz z Arkiem Dziczkiem fotografem, twórcą manufaktury czekolady w 2019 roku.
Sztuka działa na mnie jak dobra inhalacja. Jest jak oddech nabrany z głębi ziemi. Dzięki niej materializuje się coś, co ulotne, niewidzialne, nieuchwytne. Jest to przyjemność z tych przyjemności, dzięki którym życie nabiera głębokiego sensu, dzięki którym chce się żyć.

Zapraszam do mojego świata
Marta Andrzejczyk

W SKRÓCIE

od 2003 aktorka Białego Teatru
2009-2012 współtwórczyni Teatralnego Spichlerza
2008-2011 współtwórczyni Kabaretu Piosenki Smutnej
2007-2011 aktorka Teatru Kreatury z Gorzowa Wlkp.
2006-2019 animatorka oraz specjalistka ds. organizacji imprez w Miejskim Ośrodku Kultury w Olsztynie
2002-2004 aktorka Teatru Pantomimy Olsztyńskiej
1999-2003 adeptka Olsztyńskiego Teatru Rapsodycznego
od 1999 współtwórczyni grupy literacko-muzycznej SCENA BABEL

NAGRODY m.in.

Odznaka honorowa za zasługi na rzecz Województwa Warmińsko-Mazurskiego (2019)
Talent Roku nagroda przyznawana przez Fundację Środowisk Twórczych w Olsztynie (2012)
II nagroda - Ogólnopolski Festiwal Śpiewających Poezję Recital (2011, Siedlce)
Nagroda Prezydenta Miasta Olsztyna za szczególne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury (2009)
Nagroda Marszałka Województwa Pomorskiego X Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich WINDOWISKO (2008, Gdańsk)
Szczebel do kariery za szczególnie wartościowy debiut młodego aktora na 42. WROSTJA 37.Ogólnopolski Festiwal Teatrów Jednego Aktora (2008, Wrocław)
Człowiek Teatru - nagroda za wybitne osiągnięcia w upowszechnianiu kultury teatralnej, przyznana przez Towarzystwo Kultury Teatralnej w Olsztynie (2007)

RECITALE

Kobieta Czasownik

Jeśli ze smakiem, ale i nutą drapieżności pragniecie Państwo wprawić swoją publiczność w dobry nastrój – recital Kobieta Czasownik - jest pozycją właśnie dla Was. To prawdziwy tygiel poezji połączony z wytrawną żonglerką emocjami wywodzącymi się wprost z piekieł kobiecej duszy, okraszonymi dobrym humorem przedwojennego kabaretu.

zobacz więcej

Tym razem prawdziwy tygiel poezji, kabaretu, nastrojów przedwojennej piosenki. I tym razem „piszą dla Marty najlepsi poeci” m.in.: Reiner Maria Rilke, Halina Poświatowska, Michał Anioł, William Blake. Muzyka Jenny Burniewicz, Piotra Misiorowskiego w aranżacjach Piotra Banaszka. W programie zaszczytne miejsce znajdą również znane piosenki m.in.: starej Warszawy, z repertuaru Kabaretu Starszych Panów, Ewy Demarczyk, Jacquesa Brela, Jacka Kaczmarskiego czy Mirosława Czyżykiewicza. 
Marta Andrzejczyk to Olsztynianka, która na swoim koncie ma nagrane trzy albumy, jest współzałożycielką grupy literacko-muzycznej Scena Babel. W ostatni dzień Przeglądu zaprezentowała się publiczności w Klubie Kotłownia swoim recitalem pt. „Kobieta- Czasownik”. Raz, że fajna, charyzmatyczna i uzdolniona z niej dziewczyna, z niebanalnym trzeba dodać poczuciem humoru i talentem aktorskim, a dwa, repertuar dobrała wyśmienicie. Po trosze Leśmiana, Poświatowskiej i Kaczmarskiego. Doskonała interpretacja i wokalna, i wizualna. Sam tytuł nawiązuje do różnych kobiecych oblicz: od kobiet – kochanek, kokietek po te nieszczęśliwie zakochane, ale dumne na tyle, by nie przyznawać się do miłosnego cierpienia. Na pewno muszę napisać o jej niezwykłej przypadłości, jaką jest multiinstrumentalizm: dziewczyna gra na kieliszku pełnym wody, na piszczałce, dziecięcej zabawce – i to nie najgorzej! „Są trzy instrumenty? Są! To już jest multiinstrumentalizm!” jak sama stwierdziła. Nie wiedzieć, kiedy minęła godzina jej występu… aż żal było, gdy opuszczała scenę. Nie ulega wątpliwości jednak, że przesłała obecnym masę pozytywnej energii. http://kreaturapolska.pl/dobrymi-checiami-pieklo-jest-wybrukowane/

ZACZAROWANA SKRZYNECZKA (koncert dla dzieci)

Teatr Malowany Piosenkami zaprasza małych i dużych na wyjątkowy koncert "Zaczarowana skrzyneczka".

zobacz więcej

Piosenki Marii Jenny Burniewicz w aranżacjach Piotra Banaszka wykonają specjalnie dla was: Marta Andrzejczyk (śpiew, animacje i prowadzenie), Piotr Banaszek (piano, fagot) oraz Adam Grzelak (instrumenty perkusyjne). Dzięki piosenkom dowiecie się, jak jesień maluje liście, jak bardzo zabiegane są mrówki, jak smacznie śpią chaty we mgle, o czym śnią woda i niebo oraz czym tka złoty pająk gniazdo we włosach czarownicy. Odkryjecie też wiele innych, ciekawych zagadek!

LISTY WIERY GRAN

Recital Listy Wiery Gran porywa nas do przedwojennego świata ze szlagierami polskiej piosenki takimi jak: Serce matki, Piosenka o zagubionym sercu, Tango Notturno, Nie kochać w taką noc, które dopieszczą najbardziej wymagającą, dojrzałą publiczność. Nie zabraknie też piosenki „Jej pierwszy bal” z Warszawskiego Getta, którą Gran śpiewała niegdyś przy akompaniamencie Władysława Szpilmana w Kawiarni Sztuka.

zobacz więcej

Recital Marty Andrzejczyk, poprzez piosenki i narrację, opowiada o przedwojennej polskiej piosenkarce, aktorce kabaretowej i filmowej - Wierze Gran.
Mówiło się: Idziemy na Wierę Gran (miała przydomek 'Magnes'). Specjalnie dla niej Władysław Szpilman skomponował muzykę do piosenki „Jej pierwszy bal” (słowa: Władysław Szlengel). To był popisowy numer Wiery [który śpiewała w Kawiarni Sztuka w Getcie Warszawskim]. Kolejno - w rytm fokstrota, rumby, tanga, tyrolskiego walczyka i mazurka - śpiewała o tancerzach ze starego balowego karneciku, a publiczność zalewała się łzami. Szczególnie gdy dochodziło do mazurka, bo pobrzmiewały w nim echa Szopena, którego muzyka była w getcie zakazana. 'Była moją ukochaną pieśniarką, a przy tym śliczną kobietą. » List, pierwszy miłosny list «- jej zmysłowy głos brzmi do dziś w moich uszach' - wspominał po latach Antoni Marianowicz w książce „Życie surowo wzbronione”.
Ma swój żelazny repertuar - pisała Mina Tomkiewicz w powieści „Bomby i myszy”. - To piosenki o miłości, o szumiących w rytm walca drzewach. Kiedy ludzie przychodzą do kawiarni, chcą mieć właśnie takie piosenki. Chcą przymknąć oczy i myśleć, że są znów w „Adrii” czy w „Paradizie”.

NOC ŚWIĄTECZNA KOLĘDA BŁĘKITNA

Na zimowy czas polecamy pełen magii, nastroju, ale i świątecznego rozleniwienia recital Noc świąteczna kolędą błękitna.

zobacz więcej

Podczas koncertu usłyszymy oprócz tradycyjnych kolęd, pastorałek także piękne świąteczne piosenki Marii Jenny Burniewicz o spadających razem z płatkami śniegu aniołach, o leśnej pannie, która we włosach miała las. Niezawodnym elementem wydarzenia jest wspólne kolędowanie.
Koncert był prezentowany w okresie świątecznym w zaciszu kawiarni, salach koncertowych jak również w plenerze podczas Warmińskiego Jarmarku Świątecznego.

KOLACJA Z BRELEM

Na muzyczną przystawkę proponujemy najświeższe,
wyśmienicie serwowane piosenki francuskich bardów.


zobacz więcej

Podczas KOLACJI Z BRELEM będzie można usłyszeć
 największe przeboje Jacquesa Brela: Nie opuszczaj mnie, Flamandki czy Amsterdam. Recital utrzymany jest
 w lekkim, pełnym finezji, paryskim tonie.


CICHO

Na jesienne wieczory polecamy recital CICHO, niemal
w całości poświęcony tematowi śmierci, „po którego
wysłuchaniu chce się umierać”.

zobacz więcej

Impresja na temat Cicho jak w sanatorium
W sanatorium najbardziej trudny do przyjęcia jest chłód armatury: to bezosobowy nikiel – samotność.
W ostatnich (ostatecznych) dniach kwietnia na sopockiej scenie „off de BICZ” pokazuje się nowa twarz: Marta Andrzejczyk – Marta z Olsztyna. W sanatorium nie jest sama. Za jej plecami czyhają cienie. To nie tak dawni jeszcze kuracjusze – Poświatowska, Grochowiak, Leśmian, Pawlikowska-Jasnorzewska i Dante Alighieri. Ta, która jest obecna z nami fizycznie odkręca kurek, kran z wodą: w kompozycjach wokalno-instrumentalnych decyduje się na temat odchodzenia i śmierci. – W rozprychanej wodzie raz-raz uchodzi odtąd życie.
W moim przekonaniu w twórczości Andrzejczyk, którą „wystawia” dzisiaj Olsztyn (ośrodek festiwalu „Śpiewajmy poezję”!) najbardziej celne są interpretacje wierszy H. Poświatowskiej; Andrzejczyk ma na sobie sukienkę tak jakby z tamtego okresu, z 1950 r., bez ramion, taką właśnie à la Halszka; no i biały płaszcz; przy wierszu *** („pod moją lewą pachą…”) z muz. M. J. Burniewicz jest autentyczna, poważna, tekst traktuje ze świadomością sytuacji. To bardzo cenny punkt w repertuarze. Tu już nie ma konwencji kabaretu z czarnym, wisielczym, nieco głupkowatym humorem, tak jak to się dzieje w przypadku numerów rodem z Grupy Rafała Kmity z Krakowa. – Tu w klatce z palców trzepocze ptak. Tu jest cisza.

pod moją lewą pachą
w ciepłym gnieździe
żyje ptak serca
bije ptak serca
zdławionymi skrzydłami
(H. Poświatowska)

To interesujące, iż właśnie tym wierszem rozpoczyna się film fabularyzowany Tętno (reż. G. Zaleski, 1984), który jest poświęcony pamięci chorej na serce poetki z Częstochowy. To po tym wierszu objawia się nam podwójna postać kobieca: artystka o piwnych oczach (Andrzejczyk) – artystka, której odbicie w zadeszczonej szybie autobusu PKS pod Nałęczowem lub w podłogowych, sanatoryjnych płytkach z marmuru jest tak nietrwałe (Poświatowska). P.W. Rudzki, Sopot, kwiecień 2007 roku

O tej pieśniarce pisałem już w marcu tego roku, kiedy to, też w GDK, z mini recitalem wystąpiła - "…Nooo, uczta prawdziwa! Szkoda tylko, że taka krótka!…". Tym razem też "uczta" - misterium - na szczęście o wiele dłuższe - bo całą swoją przyszłą płytkę CD /ponoć pojawi się wiosną/ prześpiewała, zagrała, przetańczyła nam ta aktorka Białego Teatru z Olsztyna. Dziewiętnaście pereł muzyczno-poetyckich!
I trudno by tu wymieniać wszystkich autorów muzyki i tekstów - bo i Satanowski, i Kurylewicz, bo i Świrszczyńska, i Poświatowska, ale także Marta Andrzejczyk - wykonawczyni spektaklu. Piszę "spektaklu" - bo to nie tylko śpiew - z niezwykłą umiejętnością modulacji głosu - od szeptu do krzyk - swoiste glissando na strunach głosowych, to także mimika /jak ona to robi? - raz jest piękna /jak kto? - jak Wenus/ - za chwilę pełna brzydoty/, poruszanie się na scenie - "wygrywanie" tekstu ruchem ciała, gestem… można się zapatrzeć, zasłuchać! To, co Marta chce nam przekazać, nie jest łatwe - to problem umierania, śmierci, tym, co jest po niej - jak sama mówi:
"…czułam, że muszę się z tym tematem zmierzyć. Im wcześniej, tym lepiej…". A czy Świat umiera, jak my umieramy? Ten, który umarł, już się nie dowie pani Marto… My, którzy zostajemy, wiemy, że NIE! Że wszystko żyje nadal, tylko NAS NIE MA!
Ale, ale!… "się było" na recitalu Marty Andrzejczyk i wszystkie mrówki, ciarki po mnie łaziły kiedy wyśpiewywała swoje "Cicho", która to pieśń tytułową płyty niezadługo wydanej będzie! - i warto jeszcze pożyć, by jej doczekać! i wieczorami sobie kunsztowne aktorstwo Pani Marty wspominać słuchając! Bo muzyka cudna… już się nie chcę rozpisywać…, ale te zawodzące, śpiewające, smutne, radosne, ciepłe, zimne, wzruszające, odurzające… (pół słownika można by) SKRZYPCE Roberta Józefa Bielaka… Ech!" Marek Piechocki, Gorzowski Internetowy Informator Kulturalny, listopad 2007 rok


"...Śmierć jako tabu. Nie dzisiaj. Na recital Marty Andrzejczyk z Olsztyna przyszedłem trochę z ciekawości, trochę z obawy. Moja obawa należała do tych, co utwierdzają się w przekonaniu o duszności GDK w Gorzowie Wlkp. Mała sala, dużo chętnych, ale miło i kameralnie. Ciekawość pod względem samej artystki. Znana z kreacji w teatrze niezależnym, m.in. Biały Teatr, czy Teatr Kreatury. I proszę, Marta Andrzejczyk i piosenka aktorska. Jej żywiołowość i gorzki (jak grejpfrut, który później stać się może słodkim) głos mogłyby rozbudzić zmysły zapewne nawet Romana G. (choć może jednak to zły przykład). Mimo wszystko piosenki z jej płyty "Cicho" mogły upewnić słuchacza o sile przekazu piosenek aktorskich w ogóle, które przecież swoją mentalnością mają za zadanie przekonywać, że katharsis istnieje naprawdę. Istnieje? Piosenki o śmierci, śpiewane nie na śmierć, lecz na chwałę życia, piosenki o śmierci śpiewane z poczuciem humoru, trochę z ironią, trochę z przekąsem. Na pewno moja żyła, która się uwypukliła nad brwiami, tego wieczora, uznała za stosowne pulsowania jak oszalała w trakcie występu artystki. Bisu nie było. Tramwajem.blox.pl, listopad 2007 rok

CIENIE

CIENIE to ponadczasowa relacja kobiety
 z czasu wojny. Kobieta matka, kochanka, żona, pielęgniarka, żołnierka, kobieta tęskniąca, czekająca, rozmawiająca 
z cieniami drogich jej osób, kochająca, nienawidząca…
 a może wiele kobiet w tej jednej postaci?

zobacz więcej

Tym razem wyzwanie przyjął Paweł Stankiewicz, który skomponował kilka i zaaranżował wszystkie piosenki do recitalu CIENIE. Wraz ze wspaniałymi muzykami Anną Wandtke, Sebastianem Wypychem i Pawłem Stankiewiczem, Marta Andrzejczyk stawia czoła wybitnym i wymagającym poetom: Baczyńskiemu, Świrszczyńskiej, Różewiczowi, Celanowi, Mandelsztamowi, Barańczakowi. Jak zwykle, kilka piosenek skomponowała Maria Jenny Burniewicz. Projekt powstał w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2010).

DYSKOGRAFIA

BETLEJEMSKIE OPOWIEŚCI

Czy wiesz, dlaczego kotek tak często się myje, albo od kiedy pajączki przynoszą szczęście?

zobacz więcej

Zapraszamy Cię i wszystkich ukochanych: Tatę, Mamę, Babcię, Wujka, Ciocię do wspaniałej podróż w krainę Betlejemskich Opowieści, które zostały utkane z pięknych piosenek Marii Jenny Burniewicz o spadających razem z płatkami śniegu aniołach, o leśnej pannie, która we włosach miała las oraz z magicznych, mądrych, zimowych opowiadań Ewy Szelzburg- Zarembiny.
Lista utworów
1. Kto pierwszy przybiegł do Betlejem (7:59)
2. Poprószył śnieg (1:36)
3. O Świętej Rodzinie i Szarym Pajączku (8:23)
4. Noc Świąteczna (2:58)
5. O tym jak piesek kruczek i kotek Mruczek nowej służby szukali (8:54)
6. Przymruż oczka (2:35)
7. Jezusowa kołysanka czyli "Dlaczego kotek często się myje?" (7:18)

CICHO

Jeżeli myślicie, Drodzy Państwo, że będzie smutno i nostalgicznie, mylicie się. Będzie nieco ironicznie, odrobinę turpistycznie, trochę cynicznie, miejscami zaś groteskowo. A i owszem, nie zabraknie życiowej prawdy o trwale wpisanym w nasze życie przemijaniu. Dlaczego śpiewam o śmierci? Z przekory, ale i z czystej potrzeby i pragnienia oswajania z tematem.

zobacz więcej

Od innych słów kilka:
(…) słuchacze otrzymali niebanalny przegląd wątków tanatycznych uobecnionych między innymi w tekstach Leśmiana, Poświatowskiej, Miłosza, Pawlikowskie-Jasnorzewskiej i Świrszczyńskiej. Śmierć obecna jest tu w rozmaitych ujęciach, od głębokich poetyckich wizji odchodzenia po kabaretowe wręcz próby wykpienia czegoś, co nikogo przecież nie ominie. K. Szatrawski, Kulturka, czerwiec 2008.
(…) “Cicho” ma świetną kompozycję - to płyta tematyczna: wszystko na niej dotyczy śmierci i umierania, acz wcale niekoniecznie na smutno i nostalgicznie. Jest czasami lirycznie, czasami ostro, acz zawsze z pomysłem i charakterem. No, ale nic dziwnego, skoro dla Marty pracują naprawdę świetni tekściarze: Poświatowska, Miłosz, Grochowiak, Leśmian, Pawlikowska-Jasnorzewska, Dante, że wymienię tylko kilku. Marta nie boi się tekstów wyświechtanych, ba nie boi się coverów, ale fajnie je osobiście przekształca i przetwarza. Ma kawał głosu i ma dobry zespół (zwłaszcza brawa dla pana co skrzypi). W niektórych kawałkach głos i możliwości interpretacyjne Marty mnie zaskoczyły i autentycznie zachwyciły (chociażby w “Leonii” czy w “Topielicach”). Kamil Śmiałkowski
(…) Przebrzmiała "Rota" i zrobiło się "CICHO". Ale ja mam tę przewagę, że z płytą się niemal nie rozstaję. To faktycznie 18 perełek muzyczno poetyckich, wykonanych w sposób mistrzowski, do których mogę wracać bez końca. Marek Kudlicki
Lista utworów
1. Śmierć (0:43)
2. Lament (2:36)
3. (...pod moją lewą pachą...) (2:00)
4. Leonia (3:38)
5. Portretowanie umarłej (2:51)
6. Czarne lakierki (2:14)
7. (...śmierć jak o tem niżej będzie...) (0:32)
8. Dusza w niebiosach (4:12)
9. Topielice (3:00)
10. (...do widzenia twoim siwym włosom...) (0:48)
11. Cicho (4:59)
12. Fragment Liryki XXIII (2:39)
13. (...czy świat umrze trochę...) (0:38)
14. Koniugacja (2:29)
15. Świecznica (4:13)
16. (...po co tyle świec nade mną...) (3:04)
17. (rozpadły się cztery ściany życia...) (4:22)
18. Zwycięski wojownik umiera (3:07)

CIENIE

”Cienie” to swoista i niestety nadal bardzo aktualna relacja
z życia kobiety w czasie wojny.

zobacz więcej

Kobieta obserwatorka, komentatorka, uczestniczka wojny. Kobieta matka, kochanka, żona, pielęgniarka, kobieta tęskniąca, czekająca, rozmawiająca z cieniami drogich jej osób, kochająca, nienawidząca… a może wiele kobiet w tej jednej postaci?
Lista utworów
1. (twoje wąskie ramiona) (5:57)
2. Ballada o spalonej synagodze (2:26)
3. Hawdala (2:33)
4. Gypsy Lament (3:18)
5. Cień z obozu (8:49)
6. Landszaft z kroplą krwi (3:32)
7. Erotic fantasia (3:16)
8. Bursztynowy ptaszek (2:33)
9. Psalm 4 (7:12)
10. Gdy żołnierz kona (2:46)

SPADANIE też jest formą lotu

Rozpadam się na kawałki wirujące jak maczugi
Tak gwałtowny wicher
Nie znosi obojętności: muszę krzyczeć.
Fragm. Wiązu Sylvii Plath, tłum. Agnieszka Kochanowska na podstawie Teresy Truszkowskiej

zobacz więcej

Wiersze, które zostały wybrane w 2011 roku, do programy Spadanie też jest formą lotu, ich interpretacja, zanurzenie się w sensach w momencie, kiedy nie odczuwałam jeszcze lęków, do tego nieco psychodeliczna muzyka Piotra Misiorowskiego, to było bardzo wielkie wyzwanie. Dzisiaj do nagrań wracam z wielkim spokojem i wyrozumiałością, pochylam się z czułością nad Sylvią Plath, nad tłumaczami, kompozytorem i nad samą sobą.
Lista utworów
1. (Dwie dziewczyny…) Agnieszka Kołodyńska na podstawie wierszy Sylvii Plath
2. Kobieta Łazarz tłum. Agnieszka Kochanowska
3. Kolos tłum. Julia Hartwig
4. Oddech
5. (Wczoraj w nocy…) tłum. Joanna Urban, Paweł Stachura
6. Thamuz
7. Sen z aniołami
8. Mistyczka tłum. Agnieszka Kochanowska na podstawie Teresy Truszkowskiej
9. (Wszystko stało się jałowe…) tłum. Joanna Urban, Paweł Stachura
10. Tatuś tłum. Jan Roztworowski
11. Wiąz tłum. Agnieszka Kochanowska na podstawie Teresy Truszkowskiej
12. (Teraz jestem sobą…) Agnieszka Kołodyńska na podstawie wierszy i prozy Sylvii Plath

50xBrel

Kompilacja piosenek Jacquesa Brela, na której znalazła się piosenka Zrozpaczeni, w tłumaczeniu Jerzego Menela, w moim wykonaniu w towarzystwie muzycznym Macieja Wierzchołowskiego.

zobacz więcej

ŹRÓDŁO MAREK PIEKARCZYK

Goszczę na płycie Marka Piekarczyka Źródło to za dużo powiedziane moje zaistnienie tam to prawdziwa krotochwila.

zobacz więcej

Wraz z moimi śpiewającymi koleżankami, zostałam zaproszona przez Pawła Stankiewicza, w celu nagrania chórków do piosenki Wracajcie chłopcy na wieś, która znalazła się na płycie Marka Piekarczyka Źródło. Zaistniałam na tej płycie a i owszem, ten krzywy zaśpiew, na końcu piosenki, który trwa 5 sekund, wyrwał się z mojej gardzieli.

BIAŁY TEATR

Teatr jest dla nas spotkaniem, rozmową, dobrą zabawą. Dzięki niemu, każdego dnia jesteśmy w stanie ocalić same siebie. Obecnie Biały Teatr to trzy kobiety – przyjaciółki: Aga, Iza, Marta.
Biały Teatr powstał w 2003 roku w Olsztynie. Aktorki są adeptkami Olsztyńskiego Teatru Rapsodycznego. W myśl idei Mieczysława Kotlarczyka wszystkie środki wyrazu artystycznego są minimalizowane na rzecz słowa, do repertuaru wybieramy teksty pierwotnie nie przeznaczone na scenę, wymagające adaptacji. W repertuarze Teatru znajduje się 15 spektakli m.in. "Ziemia jałowa" T.S. Eliota, "Po nitce do pęka" poezja A. Świrszczyńskiej, "Kolebka do wynajęcia" na podstawie "Opowieści Podręcznej" M. Atwood, "Opowieści pruskie" na podstawie dajn, legend Prusów i Litwinów czy "A.F. Dziennik" na postawie "Dziennika" A. Frank.

TEATR W CHOCHOLE

Stowarzyszenie Twórców i Orędowników Kultury ANIMA od kilu lat opiekuje się i animuje życie w Artystycznej Stodole Chochół, realizując spektakle teatralne i organizując ich prezentacje pn.: Mazurskie Wędrówki Teatralne. Mam ogromną przyjemność i radość grać w spektaklach Brama (scenariusz: Robert Wasilewski, reżyseria: Agnieszka Korytkowska) i Zające na kordonie (scenariusz: Robert Wasilewski, reżyseria: Krystian Wiczyński)

zobacz więcej

MONODRAMY

LETNIE MAŁŻEŃSTWO

mezalians współczesny
w oparciu o autentyczną historię.


zobacz więcej


Wykonanie: Marta Andrzejczyk
Reżyseria: Przemek Wiśniewski
Scenariusz: Agnieszka Kochanowska
Muzyka: Czesław Mozil
W naszej Polsce – znanej z gazet, jako kraj wyzwolonych, inteligentnych, ambitnych i zdolnych ludzi, gnębionych przez kiepskie rządy zaściankowych polityków – istnieją miejsca, których wcale nie chcemy oglądać. Których absurdalność, koślawość i głupota nie pasuje do obrazu kraju, w którym chcemy żyć. W które nie chcemy wierzyć i odkładamy je do lamusa historii, jako zjawiska dawno już nieistniejące.
A jednak pewne rzeczy cały czas się zdarzają i dla poszczególnych ludzi stają się ich całym życiem. Zdarzają się na przykład w warmińsko-mazurskim. Kaśka – kurpianka mazurska opowiada swoją historię siedmiotygodniowego małżeństwa ze szlachcicem. Mezalians współczesny z historią i histerią w tle w jednym akcie.
Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń czasem jest, a czasem nie jest przypadkowe. Jeśli myślisz, że to o tobie, to na pewno masz rację. Jeśli myślisz, że to nie o tobie, to obyś miał rację…
Agnieszka Kochanowska

RECENZJE
...tu, już nikt nie miał wątpliwości, że to piękny i dobrze zagrany tekst. (...) opowiada historię naiwnej dziewczyny - Kaśki, dopiero wchodzącej w stan małżeński, idealizującej życie, ukochanego i otoczenie. Andrzejczyk ma piękny głos (śpiewa solo i w duecie z Czesławem Mozilem), fantastycznie czuje scenę, jest prawdziwa i szczera. To naprawdę subtelny, intymny teatr - udana próba podzielenia się kawałkiem życia młodej dziewczyny, rozczarowanej małżeństwem, mężem i perspektywą wcale niekolorowej przyszłości...
Katarzyna Steńczyk, Scena, nr 3 2008
... Ta prosta historia napisana pełnym wdzięku, lekkim językiem opowiada o uniwersalnym dramacie, który rozgrywa się w zamknięciu czterech ścian. Konstrukcja tekstu i znakomita aktorska kreacja zarażają widza emocjami. Precyzyjnie zbudowana postać sprawia, że nie jesteśmy w stanie zdystansować się do tej historii. Całości dopełniają piosenki wykonywane przez znanego wielu Czesława. Klimatu, który wprowadza piękny głos wtórującej mu Andrzejczyk, nie da się podrobić...
Magdalena Hajdysz, Gazeta Wyborcza, październik, 2008
...uderza w widza sposobem gry aktorskiej, którą cechuje głównie naturalność. To monodram nie za długi, ciekawie skomponowany i zagrany z aktorską świeżością. Interesujący jest sposób, w jaki młoda artystka nawiązuje kontakt z publicznością.
Karolka T. , "Dziennik festiwalowiczów", 42. Wrocławskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora, listopad, 2008
Swój monodram zbudowała na klasycznej klamrze kompozycyjnej, której początek i koniec różnią się rytmem i napięciem, oddając przemianę, jaka zaszła w bohaterce od jej pierwszego pojawienia się na scenie i pierwszego słowa, aż do ostatniego. Zabawny, czasami ironiczny tekst, mający odniesienia i do naszej codzienności, w rzeczywistości o dość smutnej wymowie, ciekawie został zinterpretowany, a historia 7 tygodni małżeństwa - intrygująco zamknięta w siedmiu różnych krzesłach. Ciekawą metaforą jej życia była misterna budowla z krzeseł, które, niestety podobnie jak jej ta budowla, rozsypało się. Atutem aktorki są walory naturalne: głos i błysk w oczach, którymi świadomie operuje. Po raz kolejny w teatrze jednego aktora sprawdziła się stara zasada, że amator może lepiej wypaść niż zawodowiec, bo ma coś istotnego do powiedzenia i wie, jak to zrobić, by widza do siebie przekonać, ba, nawet przeciągnąć na swoją stronę.
Elwira Militowska, Dziennik festiwalowiczów, 42. Wrocławskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora, listopad, 2008
...I tak pani Marta Andrzejczyk w swej kreacji w "Letnim małżeństwie" zachwyciła. Rzecz dotyczyła marności, powierzchowności pewnych sfer małomiasteczkowej społeczności i kompromitacji miłości po zderzeniu jej z życiem. Śmiech, smutek, zachwyt, zastanowienie - konstrukcja monodramu i gra aktorska wbijała nas w te różne stany...
Kaśka - kurpianka mazurska, zasiadając przed publicznością, początkowo opowiada o samej sobie, tworząc wizerunek "jednej z wielu", osoby niczym niewyróżniającej się spośród otoczenia, co zostaje dodatkowo podkreślone klamrą kompozycyjną, scalającą cały monodram. Gdy bohaterka przechodzi do historii swego siedmiotygodniowego małżeństwa ze szlachcicem, jej przeciętność gaśnie. Poznajemy dramat młodej dziewczyny, która mając przed sobą wizję prawdziwego, tradycyjnego małżeństwa, przeżywa głębokie rozczarowanie. Jej dramatyczne wyznania mieszają się z akcentami komediowymi, a wszystko zostaje pięknie zinterpretowane przez Martę Andrzejczyk. Zastosowanie minimalizacji środków wyrazu sprawia, że uczucia bohaterki przenoszą się na widzów. Całość świetnie ilustrują utwory Czesława Mozila, które nie tylko wprowadzają wspaniały klimat, ale stanowią również komentarz do całej historii.
Marcin Kluczykowski, GIIK, maj, 2008

NAGRODY
2019, nagroda za kreację aktorską, Łódzki Przegląd Teatrów Amatorskich
2010, za stworzenie portretu psychologicznego kobiety, XXXVII Tyskie Spotkania Teatraln
2009, wyróżnienie, Horyniec Zdrój, XXX Biesiada Teatralna
2009, nagroda główna na Przeglądzie Teatrów Studenckich w ramach Toruńskich Spotkań Kultury Studenckiej
2008, Wrocław, Szczebel do kariery za szczególnie wartościowy debiut młodego aktora na 42. WROSTJA 37.Ogólnopolski Festiwal Teatrów Jednego Aktora
2008, Słupsk, I nagroda 53. OKR FINAŁ TURNIEJU JEDNEGO AKTORA Sam na scenie
2008, Zgierz, dwie nagrody aktorskie na XIV Przeglądzie Małych Form Teatralnych Słodkobłękity
2008, Gdańsk, Nagroda Marszałka Województwa Pomorskiego, X Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich WINDOWISKO

KIM JEST WIERA GRAN

monodram muzyczny oparty na
książce Agaty Tuszyńskiej „Oskarżona Wiera Gran” 
z piosenkami z repertuaru tytułowej przedwojennej gwiazdy.

zobacz więcej


wykonanie: Marta Andrzejczyk
reżyseria: Janina Tomaszewska/Marta Andrzejczyk
opracowanie muzyczne: Piotr Banaszek
scenariusz autorski na podstawie piosenek z repertuaru Wiery Gran oraz książki Agaty Tuszyńskiej "Oskarżona Wiera Gran", informacji prasowych

Monodram był prezentowany m.in. w Warszawie z okazji 70-lecia wybuchu powstania w Getcie Warszawskim oraz w Łodzi w ramach III Dni Pamięci Ofiar Holokaustu.

Gdy sędziowie debatowali akcja ponownie przeniosła się do Plamy, na występ pozakonkursowy. Każdy z uczestników powinien dodać "na szczęście pozakonkursowy". Marta Andrzejczyk zagrała w sposób wart każdej nagrody, a nawet wszystkich trzech jednocześnie. Przedzielona na pół scena symbolizowała dwa oblicza Wiery Gran. Ta ukryta, podglądana przez widzów i widziana jedynie jako cień, zdradzała rozstrojoną osobowość. Jawna natomiast odśpiewywała kolejne piosenki. Mistrzowskiemu opanowaniu głosu wtórowała doskonała gra ciała. Załzawione oczy, zmysłowe ruchu, każdy gest i drgnięcie na usługach odgrywanego monodramu. Główną inspiracją spektaklu była wydana przed dwoma laty książka "Oskarżona: Wiera Gran" Agaty Tuszyńskiej, ale zebrani nie zostali zaproszeni do uczestnictwa w karkołomnej próbie ukazania całej biografii piosenkarki. Słowem kluczem w "Kim jest Wiera Gran..." zdaje się być "miłość" i to taka, której trudno jednoznacznie przyporządkować jakikolwiek przymiotnik. Marta Andrzejczyk nawet nie grała Wiery Gran, przez godzinę autentycznie nią była. To zdecydowanie jeden z najlepszych monodramów jakie miałem możliwość kiedykolwiek zobaczyć. Jarosław Kowal

Kim jest Wiera Gran?
Uwielbianą przez publiczność i szanowaną przez krytykę gwiazdą przedwojennej estrady. Polską artystką żydowskiego pochodzenia. Spełnioną artystką i bardzo nieszczęśliwą kobietą, która odeszła z tego świata w zupełnym osamotnieniu i zapomnieniu. Wielką gwiazdą opiewającą z estrady piękno świata, apoteozę miłości i życia. A poza estradą osobą zmagającą się z ogromnym poczuciem żalu, nieszczęścia i niesprawiedliwości, osamotnienia, brakiem miłości i wreszcie z własną psychiką, na której swój mocny ślad pozostawiły wydarzenia z jej życia. Taki właśnie obraz artystki wyłania się z teatralno-muzycznego portretu jaki nakreśliła jej Marta Andrzejczyk w swoim programie. Ogromny talent wokalny i teatralny młodej aktorki, skromne, ale niezwykle przemyślane i sugestywne środki wyrazu złożyły się na bardzo, z jednej strony atrakcyjny z drugiej zaś bardzo emocjonalny i wzruszający spektakl o życiu wielkiej gwiazdy okresu międzywojennego w Polsce i uznanej artystki o światowym formacie w okresie powojennym.
http://www.nok.nowydwormaz.pl/a1151,3,kim-jest-wiera-gran-spektakl-o.html


NAGRODY
2013, Olsztyn, II nagroda na S.O.F.T.
2012, Gorzów Wlkp., I nagroda na IV Ogólnopolskim Festiwalu Małych Form i Monodramów

spadanie też jest formą lotu

monodram muzyczny,
do bólu organiczny, na wskroś przesiąknięty najlepszymi 
wierszami i prozą amerykańskiej pisarki Sylvii Plath, w psy
chodelicznej oprawie muzycznej Piotra Misiorowskiego
 i inscenizacji Agnieszki Kołodyńskiej.

zobacz więcej

„Rozpadam się, jestem stosem pokruszonych obrazów, spadam w przepaść, nie wiem jak się z niej wydostać…” Czy czasami takie słowa, zdania układają się w Twoich myślach? Czy często czujesz się okruchem we wszechświecie, który może rozwiać łagodny wiatr? A może próbujesz pokonać demony, które mają już swoje imiona? Kochasz? Cierpisz na brak miłości? Kręci Cię sen z aniołami?
Boże, jeżeli tak, to bardzo dobrze trafiłam.
WARSZTATY
EVENTY

W ŚWIECIE KAMISHIBAI

Podczas warsztatów teatromani odkryją sztukę tworzenia teatru ilustracji i opowieści – kamishibai. Co za tym idzie zanurzą się w opowieściach, bajkach, ciekawych historiach, aby je zgrabnie przenieść, w formie ilustracji, na papier. Każdy opowiadacz przejdzie także chrzest bojowy z zakresu dykcji, emisji głosu, pracy z rekwizytem, improwizacji, opowiadania ale przede wszystkim kreatywnie i twórczo spędzi czas.

zobacz więcej

Kamishibai (jap. kami– papier, shibai– sztuka) oznacza papierowy teatr lub inaczej teatr ilustracji. Jest to technika opowiadania, czytania wywodząca się z Japonii, wykorzystująca kartonowe plansze z obrazkami i tekstem oraz drewnianą lub kartonową skrzynkę, w której przedstawiane są kolejne fragmenty historii, bajki, opowiadania.
Czas:
a. Podczas 3 h działań, prezentowany jest spektakl o kamishibai w teatrze kamishibai (W świecie kamishibai), dzięki któremu uczestnicy zapoznają się z historią teatru wywodzącego się z Japonii oraz tworzą własną ilustrację na podstawie wiersza lub fragmentu opowiadania i prezentują ją w teatrze kamishibai.
b. W przypadku 5 h albo kilkudniowych warsztatów, prezentowane są spektakle w teatrze kamishibai (W świecie kamishibai, Zaczarowana skrzyneczka, Opowieść o Pani z Shalott), uczestnicy tworzą własny kamishibai na podstawie baśni, ciekawej historii albo autorskiej opowieści, który kończy się pokazem pracy warsztatowej.
Oczekiwania wobec uczestników: otwartość, aktywny udział w zabawie, odwaga i dobry humor. Nie trzeba umieć rysować, weźmiemy tylko kredki do ręki i uruchomimy swoją wyobraźnię. Nie trzeba być mistrzem mowy polskiej, wystarczy mówić to, co leży na sercu. Wiek: 7-10, 11-14, 15-21, >21, seniorzy, pedagodzy, nauczyciele, bibliotekarze, rodzice.

Teatr w pigułce

Pigułka z teatrem – recepturowa, czasem nawet repertuarowa, stała, dozowana postać utworu scenicznego (słowo + ruch + interpretacja), podawana publicznie, w postaci obrazu i dźwięku. Oprócz substancji czynnej - aktora/widza zawiera ona składniki będące podłożem leku. Są one dobrane tak, aby powstała plastyczna przestrzeń słowno-ruchowa, czasami pantomimiczna z odrobiną muzyki w tle, która ma moc kształtowania ludzkiej duszy i staje się sposobem życia.

zobacz więcej

Podczas warsztatów zażyjemy pigułki z emisją głosu, ruchem scenicznym, oddechem, artykulacją, dykcją, interpretacją tekstu, improwizacją wokalną i teatrem piosenki.
Głównym celem warsztatów jest poszerzenie wiedzy i zdobycie umiejętności z zakresu świadomego mówienia, ruchu i działania oraz współdziałania aktor-aktor, aktor-widz jak również dotkniemy pracy z rekwizytem.
Na warsztaty „Teatr w pigułce” zapraszamy osoby w każdym wieku, zarówno te, które mają już za sobą doświadczenia z teatrem, jak i te, dla których nasze zajęcia będą początkiem teatralnej przygody.
Oczekiwania wobec uczestników: otwartość, aktywny udział w ćwiczeniach, odwaga i dystans do siebie, praktyka w nieocenianiu innych oraz dobry humor. Mile widziany wygodny, luźny strój. Wiek: 7-10, 11-14, 15-21, >21, seniorzy.

Piosenka w pigułce

Pigułka z piosenką – recepturowa, stała, dozowana postać utworu muzycznego (słowo + muzyka + interpretacja), do podawania doustnego, to jest z ust do ust i do uszu, pod postacią fali dźwiękowej i obrazu. Oprócz substancji czynnej – aktora/śpiewaka – pigułka zawiera składniki będące podłożem leku. Są one dobrane tak, aby powstała plastyczna przestrzeń muzyczno-słowna z odrobiną teatru w tle, która kształtuje struktury duszy ludzkiej i działa kojąco na nerwy.

zobacz więcej

Pieśń urodzić się może w każdym człowieku. By mogła ona przyjść na świat potrzebna jest tylko i aż odwaga oraz otwartość, ponadto nieco koncentracji, rozluźnienia i chęć do działania.
Głównym celem warsztatów jest poszerzenie wiedzy i zdobycie umiejętności z zakresu świadomego oddychania, emisji głosu, świadomości ciała, ruchu scenicznego, interpretacji tekstów.
Oczekiwania wobec uczestników: otwartość, aktywny udział w ćwiczeniach, odwaga i dystans do siebie, praktyka w nieocenianiu innych oraz dobry humor. Mile widziany wygodny, luźny strój, piosenka na warsztat i podkład muzyczny. Zapraszam młodzież od 15 r. ż. i młodych dorosłych praktykujących śpiew.

WARSZTATY improwizacji na głos i ciało

Śpiewamy całym ciałem, mówimy całym ciałem, tańczymy również całym ciałem. To ono – nasze ciało – jest nośnikiem emocji i energii, jest mieszkaniem wyobraźni, duszy, naszej psyche, a przede wszystkim naszego głosu.

zobacz więcej

Warsztat kierowany jest do osób praktykujących taniec. Dzięki tym zajęciom, tancerz zbuduje w sobie świadomość głosu, otworzy się na ekspresję wokalno-ruchową i zdobędzie umiejętność posługiwania się nią podczas tańca. Pozwoli mu to budować dialogi, etiudy improwizacyjne na ciało tancerza - głos śpiewaka/aktora. Interesować nas będzie współistnienie dwóch bytów: aktora/śpiewaka i jego głosu oraz tancerza jako instrumentu, który poprzez ruch interpretuje słyszane frazy muzyczne.
Oczekiwania wobec uczestników: otwartość, aktywny udział w ćwiczeniach, odwaga i dystans do siebie, praktyka w nieocenianiu innych oraz dobry humor. Mile widziany wygodny, luźny strój.

Wędrowni harcerze

Wędrowni Hecarze to wspaniała propozycja na wspólne i kreatywne spędzenie wolnego czasu z rodziną i przyjaciółmi, na łonie natury. To także dobry sposób na integrację i spotkanie fascynatów wieków średnich.


Nasz projekt powstał dzięki połączeniu rodzinnych pasji: łucznictwa, muzyki i sztuki opowiadania. Maciej Lubieniecki jest pomysłodawcą i organizatorem turniejów łuczniczych w Akademickim Klubie Turystycznym (agendzie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie). Marta Andrzejczyk to aktorka Białego Teatru, animatorka społeczno-kulturalna, olsztyńska pieśniarka. Iga natomiast jest młodą tancerką i rysowniczką.

Działamy pod skrzydłami Stowarzyszenia Scena Babel, które od przeszło 20 lat zajmuje się szeroko pojętą edukacją i animacją społeczno-kulturalną, będąc zarazem organizatorem licznych festiwali, koncertów, spektakli i projektów kulturalnych.

W programie:
WARSZTATY I TURNIEJ ŁUCZNICZY

Czas trwania: 2-3 godz.
Wiek uczestników: 10-101 lat

Do strzelania wykorzystywane są łuki proste i refleksyjne o naciągu w przedziale 10-20 kg. Do dyspozycji są też trzy tarcze łucznicze na stelażach sztywnych (2 szt. o średnicy 80 cm, 1 szt. o średnicy 100 cm) oraz jedna tarcza ruchoma.


WARSZTATY STRZELANIA Z ŁUKU
Podczas warsztatów łuczniczych uczestnik pozna prawidłową postawę łuczniczą, odpowiedni chwyt łuku oraz dowie się, jak prawidłowo naciągać cięciwę i wypuszczać strzały.


TURNIEJ ŁUCZNICZY o nagrodę Pani z Shalott
Po warsztatach łuczniczych czas na turniej, który pozwoli uczestnikom na praktyczne wykorzystanie nowo nabytych umiejętności. Każdy zawodnik odda 3-5 strzałów do tarcz rozstawionych w odległości 10-20 m.


SPEKTAKL Opowieść o Pani z Shalott

Czas trwania: 40 min.
Wiek odbiorców: 1-101 lat

Adaptacja pięknej, a zarazem tragicznej historii Pani z Shalott i Lancelota – postaci wywodzących się z legend arturiańskich – zamknięta w teatrze ilustracji i opowieści kamishibai, z muzyką na żywo. To widowiskowa, kameralna forma teatru opowiadania i ilustracji, mieszczących się w parawanie o wymiarach 70 x 50 cm.

Scenariusz i reżyseria: Marta Andrzejczyk
Rysunki: Iga Bielak, Piotr Gnaciński
Muzyka: zespół Wędrownych Hecarzy


GRY I ZABAWY DLA NAJMŁODSZYCH

Wiek uczestników: od 5 lat

Zapraszamy całe rodziny do przestrzeni gieri zabaw, które gościły na chłopskich podwórkach i książęcych dworach, m.in.: walka na równoważni na worki z sianem, toczenie beczkowych obręczy, rzut podkową, gra w kamyki czy kółko i krzyżyk.
telefon: 601 663 383email: [email protected]

Projekt i wykonanie strony MIKA PIETRUS

Zdjęcia: Magdalena Szurek, Maciej Lubieniecki, Piotr GnacińskiMika Pietrus

crossmenuarrow-down